Szkoła Podstawowa im. Stanisława Młodożeńca w Wilczycach
Życiorys Stanisława Młodożeńca

Stanisław Młodożeniec urodził się 31 stycznia 1895 roku w Dobrocicach pod Sandomierzem w wielodzietnej rodzinie chłopskiej. Jego dziadek był jeszcze chłopem pańszczyźnianym. Pańszczyznę odrabiał w sąsiednich majątkach: Jakubowice, Dobrocice, Malice. Jankowice i Malice, gdzie znajdował się kościół parafialny, należały dawniej do dóbr duchownych, stąd też przy nazwach tych wsi dodawano określenie „kościelne”. Dobrocice były „wsią włościańską”, to znaczy nie było w nich dworu ani folwarku.
Rodzice pisarza to Józefa z Siudaków (ur. 1865) i Łukasz (ur. 1857), którego korzenie tkwią w Jakubowicach. Starali się oni zapewnić wykształcenie dzieciom, których było sześcioro..
Do szkoły Stanisław Młodożeniec uczęszczał najpierw w pobliskim Klimontowie, a następnie w Sandomierzu (1904 - 1914). Maturę zdał w 1914 roku. Wybuch wojny skomplikował dalsze koleje jego życia. Wzięty z domu rodzinnego wraz z końmi i wozem na podwodę przez cofającą się armię rosyjską, znalazł się w 1915 roku w Kijowie, a następnie wraz z malarzem Hipolitem Polańskim - w Moskwie. Chcąc uchronić się przed służbą w armii carskiej, zaczął ponownie uczęszczać do gimnazjum. W tym samym gimnazjum polskim w Moskwie uczył się młodszy od Młodożeńca Bruno Jasieński, przyjaciel i współtwórca futuryzmu w latach krakowskich. Poznali się jednak dopiero w listopadzie 1918 roku. Do kraju powrócił w 1918 roku wraz z wielką falą repatriantów i rozpoczął studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Wrócił w momencie odzyskania przez Polskę niepodległego bytu. Wybór studiów w Krakowie był wynikiem odziedziczonego jeszcze po czasach niewoli kultu do „duchowej stolicy Polski”. W tym czasie Kraków był centrum szczytowego rozwoju kultury Młodej Polski. Młodożeniec jednak przerwał studia i wraz z kolegami wstąpił do Batalionu Akademickiego. Młodzi studenci, walcząc przeciwko wojskom austriackim, pragnęli bronić niedawno odzyskanej niepodległości Polski. W tym czasie poeta poznał Brunona Jasieńskiego.
W czasach studenckich Młodożeniec jednak przede wszystkim uczestniczył w literacko-artystycznym życiu Krakowa. Jeszcze przed przybyciem poety w środowisku plastyków rodziły się nurty awangardowe. W 1917 roku Tytus Czyżewski wraz ze Zbigniewem i Andrzejem Pronaszkami założył grupę malarzy nowoczesnych, która później poszerzona m.in. o Tymona Niesiołowskiego, Leona Chwistka, Stanisława Ignacego Witkiewicza, a także Henryka Gotliba i Konrada Winklera przyjęła nazwę formistów. Stanisław Młodożeniec dość szybko zawarł znajomość ze studentami Akademii Sztuk Pięknych - Józefem Jaremą i Janem Cybisem. Oni to, jak można przypuszczać, przedstawili go Leonowi Chwistkowi, który zaopatrzył Młodożeńca i Jasieńskiego w list polecający do Tytusa Czyżewskiego. Zgłosili się do niego z propozycją przystąpienia do klubu futurystów, któremu nadali nazwę „Katarynka”.
Pojawienie się w Krakowie Młodożeńca i Jasieńskiego a wraz z nimi manifestów i pierwszych wierszy futurystycznych byłoby wręcz niemożliwe bez wcześniejszej bulwersującej działalności formistów. Ukazanie się prawie równocześnie w „Ilustrowanym Kurierze Codziennym” i w „Narodzie” wiersza Młodożeńca „Futurobrnia” przyniosło prawdziwą falę polemik, dyskusji i parodii.
Młodożeniec pozostawał wierny ideom futurystyczno - formistycznym awangardy krakowskiej z początku lat dwudziestych aż do września 1939 roku. Powtarzał na przykład przeświadczenie o końcu „cywilizacji papieru”, o potrzebie wyjścia poezji „na ulicę”, choć w latach trzydziestych raczej na „okole wsi”, o jej deklamacyjnym przeznaczeniu. Poglądy te przybierały jednak w latach trzydziestych inną barwę, zmieniały się w całościową koncepcję kultury narodowej. Nie zaprzestał wówczas deklamowania swych wierszy, choć miejsce futurystycznego klubu zajęły wówczas wiejskie „domy ludowe”, gromadzące młodzież wiciową. Jednakże nie tylko: 11 marca 1934 roku w Teatrze Kameralnym w Warszawie odbył się „poranek poetycki” Młodożeńca, na którym jego wiersze recytowali wybitni aktorzy.
Dla poety z Dobrocic wstępna faza futurystyczna skończyła się wcześniej, nim Bruno Jasieński w 1923 roku obwieścił „zamknięcie futuryzmu”. Jesienią 1922 roku Tytus Czyżewski wyjechał do Paryża i we Francji - z krótkimi powrotami do kraju - spędził następne osiem lat.
Stanisław Młodożeniec ukończył studia w 1922 roku, wyjechał z Krakowa i podjął pracę w gimnazjum kieleckim (1922 - 1923). Ożenił się z malarką Wandą Arlitewicz i z rodzinnych powodów przeniósł się do Zamościa, gdzie pracował w miejscowym gimnazjum w latach 1923 - 1925. Tutaj zawarł znajomość z Bolesławem Leśmianem, działał też w Zamojskim Kole Miłośników Książki. W Zamościu ukazał się tomik „Kwadraty” w wydaniu, które można uznać za bibliofilskie. Dyscyplina i uspokojenie, widoczne w tym tomiku, świadczą o stałej u Młodożeńca potrzebie ładu.
W 1925 roku poeta przeniósł się wraz z rodziną do Warszawy i rozpoczął pracę polonisty, najpierw w Gimnazjum Państwowym im. Narcyzy Żmichowskiej (1925 - 1928), później w Gimnazjum im. Stefana Batorego (1928 - 1939). Tutaj jego uczniem był Krzysztof Kamil Baczyński. Na okres warszawski (pracy nauczycielskiej) przypada więc cała twórczość prozatorska Młodożeńca, wydanie trzeciego i czwartego tomiku wierszy („Niedziela” - 1930, „Futuro - gamy i futuro - pejzaże” - 1934), a także żywa publicystyka społeczno - kulturalna oraz działalność w ruchu ludowym. W latach 1936 - 1938 redagował w czasopiśmie „Wici” dodatek „Kultura Gromad”.
Stanisława Młodożeniec debiutował pod koniec grudnia 1925 roku. Pisarz miał wtedy trzydzieści lat, dwa tomiki wierszy w dorobku i znaczną popularność jako współtwórca i propagator futuryzmu, awangardowego kierunku literackiego. Dwie okoliczności przyczyniły się w pewnej mierze do realizacji debiutu prozatorskiego: śmierć Reymonta na początku grudnia 1925 roku oraz ludowy numer gwiazdkowy „Tygodnika Ilustrowanego”, w którym ukazało się opowiadanie Stanisława Młodożeńca pt. „Jak się w piotrkowy serce rozszerzyło”. Wincenty Burek wyjaśnia, że trzy inne opowiadania przesłane do tego tygodnika, nie zyskały uznania redakcji i długo czekać musiały na druk. O ich ukazaniu zadecydował, jak się wydaje, pierwszy sukces Młodożeńca - prozaika w Krakowie.
Publicystyka poety z Dobrocic, wówczas coraz silniej związanego z politycznym ruchem ludowym, dotyczy prawie wyłącznie spraw kultury i literatury. Ta jego działalność legła u podstaw chłopskiego ruchu literackiego lat trzydziestych. Miał prawdziwy dar szybkiego nawiązywania kontaktu ze słuchaczami, a dowcip, poczucie humoru czyniło go oczekiwanym wszędzie prelegentem. Zawsze umiał zgotować słuchaczom zaskakującą i błyszczącą dowcipem niespodziankę. „Niedziela” (1930) oraz „Futuro - gamy i futuro - pejzaże” (1934) to ostatnie tomiki wierszy, jakie wydał Młodożeniec w okrasie międzywojennym. Nie oznacza to wszakże, że na roku 1934 urywa się jego twórczość poetycka. Kontynuował ją w czasie wojny i po jej zakończeniu, publikując utwory w prasie bądź też zachowując je w tece autorskiej. Po powrocie do kraju ukazał się tom jego „Wierszy wybranych” (1959), w którym znalazły się utwory wcześniejsze i z powojennej emigracji. Tomik „Niedziela” obejmował wiersze, które powstawały mniej więcej od 1928 roku, oraz niektóre z poezji opublikowanych wcześniej w „Drodze” i w „Europie”. Do przygotowanego tomiku wybrał poeta tylko część wierszy napisanych po 1928 roku.
Kiedy 3 września 1939 roku „Zielony Sztandar” umieścił ostatni przed długą nieobecnością w kraju wiersz Młodożeńca, jego autor zmobilizowany 31 sierpnia jako żołnierz miał rozpocząć niedługo swój marsz po drogach wrześniowych. Już 19 września wraz ze swoim oddziałem przedarł się na Węgry, gdzie przebywał do czerwca 1940 roku. Następnymi etapami tułaczki była Jugosławia, a później Serbia. W sierpniu 1940 roku wyjechał przez Turcję, Konstantynopol do Syrii, następnie do Palestyny i Egiptu. W ten sposób znalazł się w Samodzielnej Brygadzie Strzelców Karpackich w stopniu starszego strzelca i obsługiwał, jak sam wyznał, centralę telefoniczną i „kulturę”. Obsługa „kultury” była także kontynuacją wcześniejszych praktyk artystycznych. Napisał dla Brygady „Pieśń żołnierską”, która stała się rodzajem jej hymnu. Stworzył tu widowisko czy raczej słuchowisko radiowe, działała bowiem radiostacja polska w Kairze. Nosiło ono tytuł „Grunwald”.
W Jerozolimie, gdzie spędził ponad pół roku, redagował „Gazetę Polską” (1941 - 1942). W lipcu 1942 roku wyjechał do Londynu i podjął pracę w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych rządu polskiego jako „redaktor prasy krajowej”. Na tym stanowisku pozostawał do listopada 1944 roku. Wcześniej jednak, jeszcze przed zakończeniem pracy „referenta” prasy krajowej, przyjął od działającego na emigracji Stronnictwa Ludowego propozycję redagowania „Zielonego Sztandaru”. Ukazało się go w 1943 roku zaledwie siedem numerów. Czasopismo z braku brytyjskiego pozwolenia na wydawanie musiało upaść. Od końca listopada 1943 do czerwca 1944 roku Młodożeniec pracował także w tajnej radiostacji „ŚWIT”, działającej na terenie Wielkiej Brytanii, choć pozorującej, że jest to radiostacja krajowa. W 1944 roku Polskie Stronnictwo Ludowe odkupiło od Stanisława Grabskiego czasopismo „Jutro Polski” i redakcję powierzyło Stanisławowi Młodożeńcowi. Redagował to czasopismo w latach 1944 - 1954. W tym okresie Młodożeniec kontynuował działalność poetycką. Powstał m.in. niedokończony poemat pt. „Pietrek Piekoś”, którego treść nawiązywała do rodzinnych stron. Związanie się, jeszcze w czasie wojny, ze Stanisławem Mikołajczykiem skomplikowało sytuację osobistą poety. Po wyjeździe wicepremiera Rządu Tymczasowego w 1947 roku z kraju Młodożeniec miał na długie lata zamkniętą drogę powrotu.
W 1957 roku poeta przepełniony tęsknotą, zawiedziony sytuacją powojennej Polonii w Anglii i trawiony chorobą zdecydował się na powrót do kraju. Podjął wówczas współpracę z czasopismami wydawanymi przez Zjednoczone Stronnictwo Ludowe m.in. tygodnikiem „Orka”.
Z ostatnich przedsięwzięć najciekawsza jest publicystyka wspomnieniowa, w której przypomniał atmosferę i szereg mniej znanych szczegółów ze swojej krakowskiej młodości. Sporo pracy włożył poeta w przygotowanie wyborów własnych wierszy i opowiadań. Praca nie polegała tylko, jak wiadomo, na zgromadzeniu tekstów, lecz, jak to miał Młodożeniec i wcześniej w zwyczaju, na ich niekiedy bardzo gruntownej przeróbce. Opracował tomik poezji „Wiersze wybrane” (1959 r.) oraz zbiór opowiadań pt. „W dolinie małej wody”. Postępująca szybko choroba przerwała te prace. Zmarł 11 stycznia 1959 roku w Warszawie, zaledwie w półtora roku po powrocie do kraju.
Stanisław Młodożeniec został pochowany w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie. Żonaty z Wandą Arlitewicz, malarką, miał dwoje dzieci: Zuzannę Bukowską i Jana, grafika i malarza.




TWÓRCZOŚĆ



Poezja
• Kreski i futureski (1921)
• Kwadraty (1925)
• Niedziela (1930)
• Futuro-gamy i futuro-pejzaże (1934)
• Wiersze wybrane (1958)

Proza
• Na Budzeniu (1937-38)
• W dolinie małej wody (1958)
• Wiosenne obrazki (utwór dla dzieci) (1959)
• Opowiadania (1976)
• Sołtysowa obraza; Wyścigi ( 2001)

Dramat
• Wiater: widowisko w 3 aktach z prologiem (1937)
• Grunwald: słuchowisko w 8 epizodach, (1943)

Publicystyka
• O nowy ład (1935)
• W Darowie (1938)
• Koniec cywilizacji papieru. Wybór publicystyki z lat 1933-1939 ( 2008)